Tuesday, 6 March 2012

Maybelline Define-A-Lash Volume Waterproof Mascara

Hej dziewczyny! :)

Dziś recenzja tuszu do rzęs, który wybrałam sobie w ramach współpracy z Drogerią Manieczka. Jest to tusz Maybelline Define-A-Lash Volume w wersji wodoodpornej, który ma za zadanie pogrubiać nasze rzęsy. 


Moje rzęsy z natury są rzadkie i cienkie, powiedziałabym nawet, że prawie nie widoczne :D Lubię mocno podkreślone rzęsy, ale ten tusz w tym się akurat nie sprawdził. Maskara ma za zadanie pogrubiać nasze rzęsy, ale zamiast tego lekko je wydłuża i skleja niemiłosiernie. 



Rzęsy są ciężkie i mam wrażenie, że opadają. Tusz kruszy się już po paru godzinach i migruje po całej twarzy. Jeszcze nigdy nie miałam takiego tuszu, który tak ciężko się zmywał, totalna masakra, nie radził sobie z nim płyn dwufazowy, ani woda micelarna. Za to szczoteczka jest bardzo fajna, jest dosyć spora, ale dotrze to każdej rzęsy.



Opakowanie jest metalowe, poręczne i w świetnym kolorze różowym :P Tusz można kupić na stronie drogerii Manieczka klik za 11.90 zł. Szkoda, że tusz się u mnie nie sprawdził, miałam co do niego wielkie nadzieje.

Przepraszam za moje nie udolne zdjęcia, ale aparat odmówił mi dziś posłuszeństwa. 


ZALETY:
- cena
- lekko wydłuża
- duża silikonowa szczoteczka
- jest wodoodporny
- ładne poręczne opakowanie

WADY:
- nie pogrubia
- skleja rzęsy
- ciężko go zmyć

OCENA: 2/5

15 comments:

  1. Ja właśnie szukam jakiegoś nowego tuszu :) Więc dobrze wiedzieć, że nie należy do najlepszych. A po szczoteczce mogło by się wydawać, że rewelacja :(
    Zapraszam do siebie i obserwuję :)

    ReplyDelete
  2. Miałam kiedyś ten tusz ale w wersji niewodoodpornej i był słaby w dodatku ciężko się zmywał.

    ReplyDelete
  3. polecam lash architect, niestety cena wynosi 60zl ale warto
    http://weeronika-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  4. Przerobiłam już dziesiątki tuszy wodoodpornych i nawet mój ostatni mnie zawiódł właśnie lash architect który zrecenzowałam tutaj http://hairmakeupartistannatomczak.blogspot.com/2011/07/kciuki-w-do_11.html
    Nie wiem czy trafię na tusz wodoodporny do zadać specjalnych - będzie trzeba intensywnie przekopać Wizaż.pl

    ReplyDelete
  5. Jak ja nie lubię takich szczoteczek:(

    ReplyDelete
  6. Fajna szczoteczka,ale szkoda że skleja rzęsy.

    ReplyDelete
  7. nie używałam tego tuszu, ale już wiem, ze bede go omijać szerokim łukiem. też nadal poszukuje swojego idealnego....

    ReplyDelete
  8. Równiez nie lubie takich szczoteczek, po za tym skleja rzesy, czego bardzo nie lubie :)
    Fajny blog, pozdrawiam :)

    http://niezrpzi.blogspot.com/

    ReplyDelete
  9. Nie zachęca ta recenzja- nie lubie efektu opadajacych rzes :( Pozdrawiam i zapraszam na nowy wpis ;)

    ReplyDelete
  10. Mi najbardziej zależy na pogrubieniu..

    ReplyDelete
  11. Dla mnie #1 jest 2000 kalorii, mam już 3 lub 4 opakowanie i jest świetny, chociaż chyba zaczyna mi się nudzić i chyba gdy będę potrzebowała nowego, to poszukam czegoś innego.

    Pozdrawiam,
    www.emilka942.blogspot.com

    ReplyDelete
  12. A ja bardzo lubię ten tusz, jest wygodny, łatwo nim się maluje, nie skleja rzęs, nie tworzy grudek, nie sypie się, a zmywam go bez problemu płynem dwufazowym firmy Ziaja. Czasem mam wrażenie, że dobre pomalowanie rzęs bardziej zależy od umiejętności niż od tuszu.

    ReplyDelete
  13. Jak dla mnie ten tusz jest właśnie najlepszy. Jako jedynym umiem pomalować się tak, żeby nie skleić rzęs (bo niestety malowanie rzęs to nie moja specjalność). Tutaj wydaje mi się autorka bloga nie wykazała się umiejętnością malowania.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Umiem malować rzęsy :)
      Każdy ma inne i każdy maluje inną techniką, a tusz nie tylko dla mnie okazał się niewypałem :)
      Oddałam go swojej siostrze i też była niezadowolona z niego :)

      Delete