Sunday, 24 June 2012

CHI Organics: Odżywczy szampon oliwkowy

Cześć dziewczyny!

Dziś recenzja odżywczego szamponu oliwkowego CHI Organics, którego mogłam testować dzięki Ambasadzie Piękna. Szampon na tyle podbił moje serce, że w ogóle się z nim nie rozstaję. Świetnie oczyszcza włosy a do tego jest mega, ale to mega wydajny. W swoim składzie zawiera naturalne oleje oraz dużo ekstraktów. Jak na razie mój ulubieniec!

Odżywczy szampon oliwkowy CHI Organics:


Odżywczy szampon oliwkowy, wolny od parabenu i siarczanu (soli), zawierający organiczne olejki eteryczne gwarantowanej jakości, naturalne oleje oraz specjalny zestaw ekstraktów pielęgnuje twoje włosy, dając obfitą, lecz bardzo łagodną, nawilżającą pianę, jednocześnie odżywiając, nawilżając i chroniąc twoje włosy. Szampon ten zapewnia zbilansowaną pielęgnację włosów, a także dba o zachowanie ich koloru.

Stosowanie:
Nałożyć niewielką ilość Odżywczego szamponu oliwkowego na mokre włosy i wmasować, aż powstanie rozkoszna obfita piana. Następnie szampon dokładnie spłukać. Czynność można powtórzyć.

Cena: 31 zł
Pojemność: 350 ml
Zapach: cytrusowy
Dostępność: Ambasada Piękna

Skład:
Olea Europaea (Olive) Leaf Extract, Sodium Carboxymethyl Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine (Coconut), Sodium C14-16 Olefin Sulfonate, Sodium PEG-7 Olive Oil Carboxyiate. Lauryl Lactyl Acetate, Lauryl  Lactyl Acetate, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Hydrolyzed Silk, Acrylates Copolymer, Guar Hydroxypropyltrimonium  Chloride, Tocopheryl Acetate (Vitamin E Acetate), Retinyl Palmitate (Vitamin A Palmitate), Panthenol (Pro-Vitamin B), Anthemis Nobilis Flower Oil, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Geranium Maculatum Oil, Origanum Majorana Leaf Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Ocimum Basilicum (Basil) Oil, Thymus Vulgaris (thyme) Extract, Nasturtium Officinale Extract, Trigonella Foenum-Graceum Seed Extract, Urlica Diolca (Nettle) Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Jasmin Officinale Flower Extract, Citrus Aurantifolia (Lime) Oil, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Weath Starch, Benzophenone-4, Sodium Benzotrazolyl Butyl Phenol Sulfonate, Buteth-3, Tributyl Citrate, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol , Hexylene Glycol, Potassium Sorbate, Tetrasodium EDTA, Chlorophyllin-Copper Complex.

(ale długi skład!)

Szampon stosuję już ponad 2 miesiące i jestem strasznie zadowolona z niego. Świetnie oczyszcza włosy, a do tego jest delikatny. Zmywam nim oleje z włosów i dla mnie wystarczy umyć nim 2 razy włosy, aby były dokładnie już oczyszczone. Od szamponu wymagam, aby dokładnie oczyścił włosy i skórę głowy, nie wierzę w jakieś cudowne nawilżające czy odżywiające moce szamponu i takowych nie zauważyłam. Od tego jest odżywka. Szampon jest gęsty, ale świetnie się pieni, wystarczy niewielka ilość, aby wytworzyć mega obfitą pianę.


Jest mega wydajny, tak jak pisałam wcześniej używam go ponad 2 miesiące i zostało mi jeszcze 1/3 opakowania. Do tego czasami myła nim sobie włosy moja mama, więc  niezły wynik. Szampon ma śliczny zapach, taki cytrusowy. Dość intensywny, ale na włosach już tak mocno nie wyczuwalny. Opakowanie mega energizujące! Połączenie zieleni i pomarańczy oraz zapach szamponu wzmaga u mnie przypływ pozytywnej energii.


Cena szamponu do 31 zł, trochę drogi, jednak za taką wydajność opłaca się i to bardzo.

ZALETY:
- świetnie oczyszcza włosy
- jest mega wydajny
- ma śliczny cytrusowy zapach
- energizujące opakowanie

WADY:
- nie odżywia, ani nie nawilża o czym pisał producent

OCENA: 4+/5

7 comments:

  1. szkoda, że nie nawilża, ale dla mnie szampon przede wszystkim ma włosy porządnie oczyszczać, więc chyba się skuszę :DD

    ReplyDelete
  2. Bogaty skład ma ten szampon ;-)

    ReplyDelete
  3. szampon wygląda super, szkoda tylko, ze nie posiada tych właściwości odżywiająco-pielęgnujących, bo to duży atut jak szampon nie tylko oczyszcza,ale też pielęgnuje:)

    ReplyDelete
  4. Hm, jak dla mnie wrażnie wstępne robi bardzo dobre- tylko bałabym się że troche obciąży włosy. W każdym razie nie wiedziałąm że CHI robi szampony więc zaraz zrobię rozeznanie i może zakupie bo nie mam pomysłu na żaden a jakaś nowość by się przydała :)

    Pozdrawiam

    http://alwaysthetallest.blogspot.com/

    ReplyDelete
  5. Lubię takie nakrętki. w żelu z TSSS jest taka i wydaje mi się że to dobra opcja dla opakowywania kosmetyków o dość lejącej się konsystencji.
    ja przygodę z włosami zaczynam więc wiesz. Póki co miło się czyta co tu masz. Ale jak myślę że miała bym full zestaw skompletować to bym chyba zbankrutowała

    ReplyDelete