Sunday, 20 May 2012

Dabur, Vatika - olej kokosowy

Cześć dziewczyny!


Dziś mam dla Was recenzję oleju kokosowego Dabur Vatika. Wszystkim już chyba dobrze znany olej, jednak ja chciałam dorzucić swoje trzy grosze co do tego cudeńka. Jest to najchętniej i najczęściej używany przeze mnie olej, ponieważ uwielbiam go za to co on robi z moimi włosami.


Dabur - Vatika Enriched Coconut Hair Oil 

Jest to olej kokosowy wzbogacony ekstraktami z amli, cytryny i henny oraz 6 innych ajurwedyjskich ziół. Vatika to unikalna, naturalna receptura, która powoduje głębszą penetrację oleju aby włosy i skóra głowy były nawilżone i zdrowe. 
Cytryna reguluje wydzielanie sebum oraz przeciwdziała łupieżowi.
Henna wraz z innymi ziołami otula włos chroniąc przez zewnętrznymi zanieczyszczeniami oraz podkreśla kolor włosów.
Amla wzmacnia włosy od korzenia aby były zdrowe i lśniące.
Sposób użycia: używaj regularnie na włosy i skórę głowy. Najlepsze rezultaty daje zostawienie jej na noc na włosach a rano zmycie szamponem.

Źródło: wizaż.pl

Cena: ja za swój zapłaciłam 3,99 funta
Pojemność: 300 ml
Zapach: kokosowy zapach, jednak bardzo szybko męczy
Dostępność: helfy, allegro

Skład:
Coconut oil (Cocos nucifere oil), Neem (Azadirachta indica Leaf extract), Brahmi (Centella asiatica Plant extract), Fruit extracts of Amla Bahera and Harar (extracts of Emblica officinalis, Terminalia belirica and Terminalia chebula), Kapur kachri (Hedychium spicatum rhizome extract), Henna (Lawsonia inermis leaf extrac), Milk (lac), Rosemary oil (Rosmarinus officinalis oil), Lemon oil (Citrus limonum oil), TBHQ (T-Butyl Hydroquinone), Fragrance

Na samym początku oleju używałam na zmianę z Amlą Gold, jednak Amla zaczęła mi przesuszać włosy i zostałam przy samej Vatice. I to był strzał w dziesiątkę! Moje włosy po używaniu Vatiki w końcu nabrały blasku i miękkości. Nie są już takie przesuszone jak kiedyś. Na skalpie i czubku głowy znów pojawiło się sporo nowych włosków i to bardzo ciemnych. Włosy wydają się być bardziej gęste i mięsiste. Jestem bardzo zadowolona z działania Vatiki, jak na razie używam tylko jej. Bardzo lubię podczas olejowania tym olejkiem dodać jeszcze ociupinkę kwasu hialuronowego. Wtedy włosy są jeszcze bardziej miękkie i lśniące. Ogólnie jestem bardzo zadowolona. Ja swój olej kupiłam przez koleżankę, która była w UK, za 300 ml zapłaciłam 3,99 funta, wiec mało. Olej dostajemy w stanie stałym, więc aby był gotowy do użytku wystarczy wstawić go do kubka z gorącą wodą na ok 20 minut i poczekać, aż się roztopi. 




Na moje krótkie włosy, wystarcza mi półtorej łyżeczki olejku, więc olejek jest dla mnie bardzo wydajny. Vatiki używam od ok. 2 miesięcy i zostało mi jeszcze ok. 75 % w opakowaniu. Moim zdaniem olej łatwo się zmywa, ale ja mam krótkie włosy, więc to nie problem. Wystarcza zawsze umyć włosy dwa razy. Zapach bardzo mi się znudził i zaczyna co raz bardziej mi przeszkadzać. Niby to kokos, ale jakiś taki dziwny :) Kto jeszcze nie wypróbował tego osławionego oleju powinien to zrobić, może akurat stanie się on Waszym ulubieńcem.


ZALETY:
- cena
- świetny skład
- pojawiły się nowe włosy na czubku głowy i skalpie
- włosy są miękkie, gładkie i wyraźnie grubsze
- bardzo wydajny
- łatwo dostępny


WADY:
- męczący zapach


OCENA: 4+/5

19 comments:

  1. znam, mam i lubię :) a zapach jest dla mnie zaletą tego olejku :) pachnie ciasteczkami kokosowymi ;)

    ReplyDelete
  2. Miałam ten olej ostatnio i bardzo przypadł mi do gustu. Zapach niestety też powoli mi się nudził, ale u mnie na szczęście olej zużywa się szybko- mam długie włosy, a poza tym siostra też wpadła w manię olejowania, więc używa moich olejów.

    Zapraszam na rozdanie do mnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na pewno wezmę udział! :)
      Dzięki za zaproszenie :)

      Delete
  3. używam tego oleju i również jestem zadowlona :) myślę ze potrafi roztopić się w kubku z gorącą wodą w szybciej niż 20 minut. Co do zapachu - mnie nieco dręczy już jakiś czas, jest inwazyjny i mocny. Mimo że od samego początku uważałam go (i nadal uważam) za ładny i przyjemny przy krótkotrwałym kontakcie, to, szczególnie za pierwszym razem, było mi ciężko zasnąć w naolejowanych nim włosach (mam długie włosy i nie olejuję skalpu, tylko pewną długość)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też raz miałam problem z zaśnięciem z nim na włosach.
      Wydaje mi się, że czas rozpuszczania się oleju zależy też od pojemności. Większe opakowanie, więcej oleju, dłużej się rozpuszcza :)

      Pozdrawiam

      Delete
  4. mam go,wprawdzie jest to moj pierwszy olejek więc nie mam dużego porównania,ale stan moich włosów uległ poprawie ze względu na grubość, faktycznie więcej ich odrasta, ale włosy są delikatnie matowe

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niektóre olejki indyjskie mają to do siebie, że przesuszają włosy. Więc pewnie dlatego masz matowe włosy :)

      Delete
  5. Ja mam póki co czysty kokosowy i jestem zadowolona :) TEgo z chęcia kupię :)

    ReplyDelete
  6. a ja mam olej kokosowy w słoiczku w wersji stałej a nie płynnej, ale też jest dobry :)

    ReplyDelete
  7. Mam taki i jestem z niego zadowolona ;)

    ReplyDelete
  8. Masz racie na początku zapach mi się podobał potem pachniał rybą :(

    ReplyDelete
  9. pisałam o nim jakiś czas temu u siebie. :) lubię go, zapach również mi się nie podoba. :P

    ReplyDelete
  10. Od dawna mnie kusi, ale muszę pozużywać obecne specyfiki do włosów :) Pozdrawiam

    ReplyDelete
  11. olejowanie to najlepsze co może być dla naszych włosów :)

    ReplyDelete
  12. Bardzo fajny blog, obserwuję :)

    ReplyDelete
  13. też go mam i zapach mi przypomina piernik a nie kokos :D tak czy siak, fakt męczący trochę.

    ReplyDelete
  14. ja preferuje amle z jasminem. a przy okazji chciałabym Cię zaprosić na moje rozdanie http://iloveit-cathy.blogspot.com/2012/05/rozdanie-spenianie-kosmetycznych-marzen.html Sama zdecyduj co chcesz wygrać.

    ReplyDelete