Dziś przyszła długo już wyczekiwana przeze mnie przesyłka od mamy. Jakiś czas temu wygrałam u xkeylimex rozdanie, w którym do zgarnięcia były 4 lakiery z nowej limitki Essence Wild Craft. Kasia dorzuciła mi jeszcze kilka kosmetyków, których już nie używa. I tak wszystko poszło na mój stary adres. Część kosmetyków wzięła sobie moja mama, a część mi wysłała. Miałam dostać 4 lakiery, ale mama stwierdziła, że te ciemniejsze nie będą mi pasować -.-' na szczęście dośle mi resztę. Dostałam też 2 pudry, cień do powiek i sporo próbek (to wszystko od Kasi) oraz Biostyminę od mamy. Mam zamiar dolać ją do wcierki Jantara, która przyjdzie dopiero do mnie za jakiś czas i sprawdzić jej działanie na włosy. Na razie piję len i nie chcę tego wszystkiego mieszać.
Co po za tym?
Jakiś czas temu kupiłam sobie set miniaturowych masełek NIP&FAB (pistacja, mango, kokos). Muszę powiedzieć, że wszystkie masła ślicznie pachną, szkoda tylko że są drogie. Już nie długo je Wam pokażę :)
Byłam też ostatnio w Lush'u po maskę Oatifix. Muszę powiedzieć, że jeszcze tak rewelacyjnej obsługi nie spotkałam nigdzie indziej. Już z daleka uśmiechała się do mnie ekspedientka. Zapytała jak się dzisiaj miewam, i czy czegoś potrzebuję. Widać, że interesują się klientem i zawsze chętnie służą pomocą. Dostałam też fajową gazetę, w której są wszystkie produkty Lush'a z opisami, składami i cenami. Także jeśli coś chcecie wiedzieć o jakimś kosmetyku dajcie znać to Wam napiszę :)
(zdjęcia dorzucę jutro)
Dziewczyny na prawym pasku bocznym umieściłam ankietę, w której możecie wybrać o czym chcecie najpierw poczytać :) Głosujcie :)
Buziaki!
Showing posts with label Essence. Show all posts
Showing posts with label Essence. Show all posts
Nowości kosmetyczne :)
Etykiety:
AnnCo.,
Dax,
Essence,
Eveline,
L'occitane
Cześć dziewczyny!
Dziś chcę Wam pokazać co udało mi się ostatnio kupić oraz kosmetyki, które dostałam w tym tygodniu.
Będąc na zakupach udałam się jak zwykle do Rossmanna i Natury. Tam wybrałam profesjonalny preparat do usuwania skórek z Eveline oraz drewniane patyczki. Moje skórki ostatnio bardzo źle wyglądają, strasznie zaczęły narastać na płytkę paznokcia i wygląda to bardzo nieestetycznie. Wczoraj próbowałam już tego preparatu, ale nie poradził on sobie z nimi do końca. PS. Macie jakieś sprawdzone sposoby na narastające skórki? Może akurat coś mi pomoże. W Naturze za to wybrałam błyszczyk Stay with me w kolorze 02 My favorite milkshake oraz mój pierwszy żelowy eyeliner, jeszcze go nie próbowałam, zobaczymy jak się spisze.
Co do przesyłek, ostatnio udało mi się zakwalifikować do testowania balsamu do opalania Dax Sun. Przesyłka była bardzo niespodziewana, ponieważ byłam pewna, że mi się nie udało. A tu taki surprise!
Kolejną przesyłką była długo wyczekiwana niespodzianka od L'occitane. W środku znalazłam mydło Bonne Mere, które ślicznie pachnie mlekiem oraz miniaturkę kremu głęboko nawilżającego, który jest rewelacyjny.
Dziś chcę Wam pokazać co udało mi się ostatnio kupić oraz kosmetyki, które dostałam w tym tygodniu.
Będąc na zakupach udałam się jak zwykle do Rossmanna i Natury. Tam wybrałam profesjonalny preparat do usuwania skórek z Eveline oraz drewniane patyczki. Moje skórki ostatnio bardzo źle wyglądają, strasznie zaczęły narastać na płytkę paznokcia i wygląda to bardzo nieestetycznie. Wczoraj próbowałam już tego preparatu, ale nie poradził on sobie z nimi do końca. PS. Macie jakieś sprawdzone sposoby na narastające skórki? Może akurat coś mi pomoże. W Naturze za to wybrałam błyszczyk Stay with me w kolorze 02 My favorite milkshake oraz mój pierwszy żelowy eyeliner, jeszcze go nie próbowałam, zobaczymy jak się spisze.
Co do przesyłek, ostatnio udało mi się zakwalifikować do testowania balsamu do opalania Dax Sun. Przesyłka była bardzo niespodziewana, ponieważ byłam pewna, że mi się nie udało. A tu taki surprise!
Kolejną przesyłką była długo wyczekiwana niespodzianka od L'occitane. W środku znalazłam mydło Bonne Mere, które ślicznie pachnie mlekiem oraz miniaturkę kremu głęboko nawilżającego, który jest rewelacyjny.
Buziaki!
Essence - Stay All Day długotrwały korektor
Cześć dziewczyny! :)
Dziś recenzja korektora Stay All Day z Essence, który kupiłam już jakiś czas temu. Używałam go głównie pod oczy, ale i na jakieś drobne wypryski, które pojawiały się u mnie co jakiś czas.
Rozświetlający korektor pod oczy. Kremowa konsystencja, kryje i rozświetla podkówki, zaczerwienienia. Dostępny w dwóch odcieniach.
Źródło: wizaż.pl
Cena: ok. 10 zł
Pojemność: 7 ml
Zapach: lekki pudrowy zapach, ulatnia się na skórze.
Dostępność: Tam gdzie są szafy Essence: Natura, Douglas, Hebe.
Korektor jest w dwóch odcieniach: 10 Natural Beige, który ma żółte tony oraz 20 Soft Beige, który ma różowe tony. Ja posiadam Natural Beige, który jest troszkę za ciemny moim zdaniem. Korektor słabo kryje, jedynie co zauważyłam to lekkie rozświetlenie, które i tak utrzymuje się max. 2-3h. Pod oczami podkreśla zmarszczki i ciemnieje, kompletnie nie nadaje się na moje cienie.
Korektor ściera się, ale nie roluje. Na jakiekolwiek wypryski też się nie nadaje, bo jedynie co robi to rozświetla i znika po kilku godzinach. Konsystencja korektora jest gęsta, ale jednocześnie lekka. Bardzo łatwo jest go rozsmarować i wklepać. Bardzo spodobał mi się aplikator, jest taki sam jak w nie których błyszczykach.
Korektor jest nawet wydajny, używam go bo nie mam zwyczaju wyrzucać kosmetyków, chyba że są jakąś totalną klapą. Wiem na pewno, że drugi raz go nie kupię.
ZALETY:
- jest tani
- łatwo dostępny
- lekko rozświetla
- posiada bardzo fajny aplikator
- jest dosyć wydajny
- łatwa aplikacja
WADY:
- bardzo słabo kryje
- znika po kilku godzinach
- ciemnieje
- podkreśla zmarszczki
- mała gama kolorów
OCENA: 2/5
Dziś recenzja korektora Stay All Day z Essence, który kupiłam już jakiś czas temu. Używałam go głównie pod oczy, ale i na jakieś drobne wypryski, które pojawiały się u mnie co jakiś czas.
Rozświetlający korektor pod oczy. Kremowa konsystencja, kryje i rozświetla podkówki, zaczerwienienia. Dostępny w dwóch odcieniach.
Źródło: wizaż.pl
Cena: ok. 10 zł
Pojemność: 7 ml
Zapach: lekki pudrowy zapach, ulatnia się na skórze.
Dostępność: Tam gdzie są szafy Essence: Natura, Douglas, Hebe.
Korektor jest w dwóch odcieniach: 10 Natural Beige, który ma żółte tony oraz 20 Soft Beige, który ma różowe tony. Ja posiadam Natural Beige, który jest troszkę za ciemny moim zdaniem. Korektor słabo kryje, jedynie co zauważyłam to lekkie rozświetlenie, które i tak utrzymuje się max. 2-3h. Pod oczami podkreśla zmarszczki i ciemnieje, kompletnie nie nadaje się na moje cienie.
Widocznie zaczyna ciemnieć
Korektor ściera się, ale nie roluje. Na jakiekolwiek wypryski też się nie nadaje, bo jedynie co robi to rozświetla i znika po kilku godzinach. Konsystencja korektora jest gęsta, ale jednocześnie lekka. Bardzo łatwo jest go rozsmarować i wklepać. Bardzo spodobał mi się aplikator, jest taki sam jak w nie których błyszczykach.
Korektor jest nawet wydajny, używam go bo nie mam zwyczaju wyrzucać kosmetyków, chyba że są jakąś totalną klapą. Wiem na pewno, że drugi raz go nie kupię.
ZALETY:
- jest tani
- łatwo dostępny
- lekko rozświetla
- posiada bardzo fajny aplikator
- jest dosyć wydajny
- łatwa aplikacja
WADY:
- bardzo słabo kryje
- znika po kilku godzinach
- ciemnieje
- podkreśla zmarszczki
- mała gama kolorów
OCENA: 2/5
Małe zakupy + wygrana w rozdaniu :)
Witam Kochane! :)
W sobotę byliśmy z Moim TŻ na zakupach walentynkowych. Jako, że ja kupiłam już wcześniej prezent i go od razu wręczyłam Mój Ukochany kazał mi wybrać co tylko chcę. Wzięłam więc torbę i koszulkę w Croppie, które bardzo mi się podobały. Kupiłam też sobie kilka rzeczy kosmetycznych.
- Podwójną paletkę z Kobo
- Cień do powiek z Kobo nr. 117 Caffe Latte, jest śliczny. Jak na razie kupiłam tylko jeden cień, ale mam wielką chęć przygarnąć jeszcze kilka kolorów, które strasznie mi się podobają.
- Lakier do paznokci Essence 52 Out of my mind
- Czepek na włosy
Chcę Wam też pochwalić się co wygrałam w rozdaniu u http://amore-cosmetici.blogspot.com
W sobotę byliśmy z Moim TŻ na zakupach walentynkowych. Jako, że ja kupiłam już wcześniej prezent i go od razu wręczyłam Mój Ukochany kazał mi wybrać co tylko chcę. Wzięłam więc torbę i koszulkę w Croppie, które bardzo mi się podobały. Kupiłam też sobie kilka rzeczy kosmetycznych.
- Podwójną paletkę z Kobo
- Cień do powiek z Kobo nr. 117 Caffe Latte, jest śliczny. Jak na razie kupiłam tylko jeden cień, ale mam wielką chęć przygarnąć jeszcze kilka kolorów, które strasznie mi się podobają.
- Lakier do paznokci Essence 52 Out of my mind
- Czepek na włosy
Chcę Wam też pochwalić się co wygrałam w rozdaniu u http://amore-cosmetici.blogspot.com
Ziemia Egipska IKOS
Jeszcze nigdy nie używałam Ziemi Egipskiej. Jest to mój pierwszy tego typu kosmetyk i jestem nim oczarowana. Nadaje śliczny kolor skórze, modeluje rysy twarzy i pachnie czekoladą :D Mniam
Na koniec dodam, że zaktualizowałam zakładkę Wymianki. Jeśli ktoś byłby chętny na jakiś kosmetyk proszę kierować propozycję na maila podanego w zakładce.
Pozdrawiam!
Procentova
Mini zakup - rozświetlacz Crystalliced + potrzebna Wasza pomoc
Hej wszystkim! :)
Dzisiaj notka na "szybko", ponieważ za 2 godziny mam wizytę u dentysty, a potem ksiądz chodzi po kolędzie i muszę ogarnąć dom :)
Jako, że wczoraj byłam z mym Lubym w większym mieście i załatwialiśmy kilka spraw, poszliśmy do galerii połazić po sklepach. Postanowiliśmy pójść do Douglasa, bo chcę kupić sobie podkład z Revlonu Colorstay, ale nie wiedziałam jaki wybrać odcień. Po krótkiej rozmowie z ekspedientką, pani dobrała mi odcień (150) i dała próbkę do domu. Wstąpiliśmy też do Natury, gdzie moim oczom ukazały się 2 ostatnie rozświetlacze crystalliced i zaraz jeden stał już przy kasie, bo Mój Ukochany postanowił zrobić mi prezent :)
Jeszcze nie miałam go okazji przetestować i za cholerę nie wiem jak go nakładać.. palcami, pędzelkiem (?!) nie wiem :D
Dziewczyny mam jeszcze do Was prośbę.
Otóż, w każdą zimę moja skóra jest strasznie przesuszona, nie mogę z nią nic zrobić. Mam suche plamy na skórze i nie wiem jak ich się pozbyć. Żadne kremy co mam nie pomagają jej, może tylko chwilowo, ale za kilka dni mam znów to samo. Podkład na skórze wygląda strasznie, wszędzie są suche skórki. Ehh..
I teraz pytanie do Was.. polecacie jakieś kremy do takiej skóry? Bo ja nic nie mogę znaleźć odpowiedniego.
Z góry dziękuje :):*
Pozdrawiam!
Essence Multi Action Mascara
Etykiety:
Essence,
tusz do rzęs
Dzisiejszy post będzie o dobrze Wam znanym (chyba) tuszu do rzęs z Essence Multi Action.
Tusz kupiłam zachęcona opiniami na wizażu i muszę powiedzieć, że mam mieszane uczucia co do niego. Tusz ma za zadanie pogrubiać, podkręcać, wydłużać i zagęszczać. Mam go już z jakieś 2 miesiące i nie długo mi się pewnie skończy.
Na moich rzęsach, które są króciutkie i rzadkie zrobił tam jakiś efekt, pogrubił i wydłużył troszkę, ale nie powalił mnie on na kolana. Na początku stosowania tusz był rzadki, zostawiał ślady na powiekach, dopiero po jakimś okresie zgęstniał i dało się nim normalnie malować rzęsy. Tusz zaczyna się kruszyć i osypywać po kilku godzinach, zostawia grudki i skleja. Już go raczej nie kupię.
Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale ciężko u mnie w domu znaleźć dobre światło. Mam nadzieję, że mi wybaczycie :)
ZALETY:
- cena (9.90zł)
- łatwo dostępny (Natura)
- nie podrażnia
- ładne opakowanie
WADY:
- zostawia grudki i skleja
- kruszy i osypuje się
- nie daje mocnego efektu, tylko lekkie pogrubienie, wydłużenie
- na początku stosowania konsystencja jest rzadka
OCENA: 3/5
Tusz kupiłam zachęcona opiniami na wizażu i muszę powiedzieć, że mam mieszane uczucia co do niego. Tusz ma za zadanie pogrubiać, podkręcać, wydłużać i zagęszczać. Mam go już z jakieś 2 miesiące i nie długo mi się pewnie skończy.
Na moich rzęsach, które są króciutkie i rzadkie zrobił tam jakiś efekt, pogrubił i wydłużył troszkę, ale nie powalił mnie on na kolana. Na początku stosowania tusz był rzadki, zostawiał ślady na powiekach, dopiero po jakimś okresie zgęstniał i dało się nim normalnie malować rzęsy. Tusz zaczyna się kruszyć i osypywać po kilku godzinach, zostawia grudki i skleja. Już go raczej nie kupię.
bez tuszu 2 warstwy tuszu
ZALETY:
- cena (9.90zł)
- łatwo dostępny (Natura)
- nie podrażnia
- ładne opakowanie
WADY:
- zostawia grudki i skleja
- kruszy i osypuje się
- nie daje mocnego efektu, tylko lekkie pogrubienie, wydłużenie
- na początku stosowania konsystencja jest rzadka
OCENA: 3/5
Odżywka do paznokci Essence Ultra Strong Nail Hardener
Od zawsze kiedy pamiętam miałam problematyczne paznokcie, rozdwajały się niesamowicie i były miękkie. Zachęcona opiniami na wizażu postanowiłam kupić odżywkę do paznokci z Essence.
Ultra Strong Nail Hardener:
- ultrasilny wzmacniacz do paznokci, lakier nabłyszczający do paznokci wzmacnia miękkie i łamliwe paznokcie. Zawiera formaldehyd. Chroń skórki preparatem do smarowania lub olejem. Stosuj przez 3 dni, po 2 dniach stosowania należy zrobić 1-dniową przerwę.
- Odżywka przeznaczona do słabych, kruchych i rozdwajających paznokci.
- Do 85% twardsze paznokcie
8ml/ 7.99 zł w Naturze.
Odżywkę stosowałam przez 1,5 mc zgodnie z zaleceniami, czyli 2 dni malowałam nią paznokcie, a 3 dnia zmywałam i robiłam przerwę. Po około dwóch tygodniach paznokcie były twardsze, nie rozdwajały się i końcówki były bielsze. Cieszyłam się w końcu dłuższymi paznokciami, bo zawsze jak mi się rozdwajały musiałam je krótko ścinać. Odżywka nałożona na paznokcie bardzo szybko wysycha, dosłownie w 10-15 sekund. Na paznokciach wygląda jak bezbarwny lakier. Po tym 1,5 mc odżywka strasznie zaczęła gęstnieć w opakowaniu, za pędzelkiem ciągną się "niteczki" z odżywki. Trudno ją wydostać, pędzelek jest krótki, nie dostaje do końca buteleczki przez co dużo odżywki zostało w opakowaniu. Gdy przestałam używać tej odżywki moje paznokcie wróciły do poprzedniego stanu, zaczęły się znów rozdwajać i łamać. Na pewno nie kupię tej odżywki ponownie.
ZALETY:
- niska cena
- dostępna w każdej Naturze
- szybko wysycha
- nabłyszcza płytkę
- możemy stosować pod lakier i na lakier
WADY:
- krótkotrwałe działanie
- zawiera FORMALDEHYD, które bardzo wysusza paznokcie i sprawia, że się bardziej łamią
- szybko gęstnieje w buteleczce
OCENA: 2/5
Ultra Strong Nail Hardener:
- ultrasilny wzmacniacz do paznokci, lakier nabłyszczający do paznokci wzmacnia miękkie i łamliwe paznokcie. Zawiera formaldehyd. Chroń skórki preparatem do smarowania lub olejem. Stosuj przez 3 dni, po 2 dniach stosowania należy zrobić 1-dniową przerwę.
- Odżywka przeznaczona do słabych, kruchych i rozdwajających paznokci.
- Do 85% twardsze paznokcie
8ml/ 7.99 zł w Naturze.
Odżywkę stosowałam przez 1,5 mc zgodnie z zaleceniami, czyli 2 dni malowałam nią paznokcie, a 3 dnia zmywałam i robiłam przerwę. Po około dwóch tygodniach paznokcie były twardsze, nie rozdwajały się i końcówki były bielsze. Cieszyłam się w końcu dłuższymi paznokciami, bo zawsze jak mi się rozdwajały musiałam je krótko ścinać. Odżywka nałożona na paznokcie bardzo szybko wysycha, dosłownie w 10-15 sekund. Na paznokciach wygląda jak bezbarwny lakier. Po tym 1,5 mc odżywka strasznie zaczęła gęstnieć w opakowaniu, za pędzelkiem ciągną się "niteczki" z odżywki. Trudno ją wydostać, pędzelek jest krótki, nie dostaje do końca buteleczki przez co dużo odżywki zostało w opakowaniu. Gdy przestałam używać tej odżywki moje paznokcie wróciły do poprzedniego stanu, zaczęły się znów rozdwajać i łamać. Na pewno nie kupię tej odżywki ponownie.
ZALETY:
- niska cena
- dostępna w każdej Naturze
- szybko wysycha
- nabłyszcza płytkę
- możemy stosować pod lakier i na lakier
WADY:
- krótkotrwałe działanie
- zawiera FORMALDEHYD, które bardzo wysusza paznokcie i sprawia, że się bardziej łamią
- szybko gęstnieje w buteleczce
OCENA: 2/5
Bubel + małe zakupy :)
Etykiety:
CleanandClear,
Essence,
Marion
Cześć wszystkim! :)
Dzisiaj chcę wam przedstawić 2 kosmetyki, które okazały się u mnie kompletnym niewypałem. Jest to antyperspirant Crystal Essence o zapachu granatu oraz tonik Clean&Clear Morning Energy Shine Control.
Antyperspisrant Crystal Essence:
- mineralny antyperspirant
- hipoalergiczny
- bez parabenów
- bez soli aluminium
- zawiera roztwór soli wulkanicznej - Ałun
Skład: Purified water (Aqua), Natural Mineral Salts (Potassium Alum), Cellulose, natural fragrance made with pomegranate essential oils and extracts.
66ml/ 15 zł w Rossmannie.
Neutralizuje bakterie powodujące przykry zapach. W 100% naturalny, hipoalergiczny, działa kojąco, nie zawiera parabenów i soli aluminium. Nie klei się, nie brudzi ubrań, natychmiast schnie.
Dla mnie ten antyperspirant to jakaś pomyłka. Nie robi kompletnie nic, nie chroni przed przykrym zapachem, klei się i wolno schnie. Spływa z powierzchni skóry, konsystencją przypomina wodę. Niby miał być hipoalergiczny, ale dostałam przez niego dziwnych krostek, których nie mogłam wyleczyć przez 3 tygodnie. Skóra piekła mnie i swędziała niesamowicie. Nie mogłam używać żadnych antyperspirantów, dopiero po jakimś czasie, gdy to wyleczyłam zaczęłam używać dezodorantu Dove i sytuacja już się nie powtórzyła. Na pewno więcej go już nie kupię.
Kolejnym kosmetykiem jest tonik do przemywania twarzy Clean&Clear Morning Energy Shine Control z trawą cytrynową i ekstraktami z owoców:
Skład: Aqua, Alcohol Denat, Glycerin, Salicylic Acid, Citrus Aurantifolia Fruit Extract, Citrus Grandis Fruit Extract, Cymbopogon Schoenanthus Extract, Propylene Glycol, Parfum.
Usuwa brud, tłuszcz i zanieczyszczenia i pozostawia skórę bez efektu błyszczenia przez cały dzień.
Tonik dostałam wraz z żelem peelingującym z Clean&Clear w Naturze. Tonik zawiera tyle alkoholu, że oczy pieką przy samym powąchaniu go z opakowania. Podrażnia skórę, widocznie ją wysusza. Niby miał zapobiegać świeceniu się skóry, ale tonik powoduje, że skóra jeszcze bardziej się świeci. Nie polecam nikomu :)
A teraz kilka przyjemnych rzeczy :) Przy okazji zakupów na świąteczne ciasta moją uwagę zwróciło kilka rzeczy:
- Krem do rąk glicerynowy o zapachu jabłka i cynamonu z firmy Cztery pory roku. Cudnie pachnie.. idealny na zimowe wieczory.
- Gorąca kuracja do włosów z olejkami ( Migdał i kokos do każdego rodzaju włosów oraz Ylang Ylang i rozmaryn do włosów wypadających) samorozgrzewająca z firmy Marion.
- Ekskluzywne trio do twarzy ( peeling enzymatyczny, serum błyskawiczne, kremowa maska ) z Marion.
Na pewno wypróbuję dziś kurację do włosów i trio do twarzy :) Zobaczymy jak działają :)
Pozdrawiam! :)



