Cześć dziewczyny!
W czwartek postanowiłam, że zamówię kilka rzeczy ze strony Zrób Sobie Krem. Dawno robiłam tam zakupy, a do Anglii na pewno kilka rzeczy mi się przyda. Tym bardziej, że chyba nie ma tam takich rzeczy. I tak przyszła dziś do mnie paczka, z której ogromnie się cieszę. Banan nie schodzi mi z twarzy :D
I tak zamówiłam:
Trójca do włosów:
- Hydrolizat keratyny
- Wyciąg z aloesu. Koncentrat zatężony 10x
- Kwas hialuronowy 1%, również do twarzy
Hydrolat oczarowy:
Organiczny olej arganowy:
Będę stosować go na twarz jak i na włosy.
Butelka ze spryskiwaczem:
Do hydrolatu lub mgiełki do włosów.
Peeling z czarnej porzeczki:
Od sklepu ZSK w ramach współpracy dostałam:
- Retinol roślinny: jeszcze nie mam pojęcia jak go będę używać. Ma ktoś jakiś pomysł?
- Frakcjonowany olej kokosowy: na włosy ewentualnie twarz.
Próbki:
- Glukonolakton
- Francuska glinka czerwona
- Kwas migdałowy
- Alantoina
Z przesyłki niezmiernie się cieszę. I już nie długo zabieram się za testowanie :)
Jesteście czegoś ciekawe?
Dziewczyny zapraszam Was do polubienia mojej strony na Facebooku. Przycisk znajduję się po prawej stronie bloga. Będziemy teraz w kontakcie cały czas.
Co do wyników rozdania będą już wkrótce. Muszę się uporać ze sprawdzaniem zgłoszeń ;)
Buziaki!
Showing posts with label półprodukty. Show all posts
Showing posts with label półprodukty. Show all posts
Pielęgnacja włosów - kwiecień 2012
Etykiety:
Alterra,
Amla Gold,
Bhringaraj,
CHI,
Dabur,
Henna Wax,
Isana,
Joanna,
Mrs. Potter's,
Pilomax,
płukanka do włosów,
półprodukty,
Puka,
Vatika
Cześć dziewczyny! :)
Dziś post o kosmetykach do włosów, których używałam przez kwiecień. Przez jakieś 3 tygodnie olejowałam włosy co drugi dzień, później nie miałam już kompletnie czasu z powodu pracy. Przez ostatni tydzień mało było odżywiania i ogólnego dbania o włosy. Głównie myłam włosy odświeżającym szamponem i nakładałam silikonową odżywkę. Teraz, gdy wyzbyłam się wszelkich silikonów z włosów powracam do olejowania. Przez kwiecień używałam:
1. SZAMPONY:
- Henna Wax Szampon do włosów głęboko oczyszczający: używam go co 2 tygodnie lub co tydzień, gdy już czuje, że moje włosy są przeproteinowane i przeciążone. Bardzo dobrze oczyszcza włosy. Więcej o nim TU.
- Olive Nutrient Therapy Shampoo Odżywczy szampon oliwkowy CHI Organics: szampon ze świetnym składem, a do tego super oczyszcza włosy z olei. Jak na razie mój ulubieniec. Recenzja już nie długo.
- Alterra Szampon nawilżający Granat i Aloes: nie ma go na zdjęciu, ponieważ szampon się skończył i ktoś wyrzucił opakowanie. Świetnie zmywa oleje oraz oczyszcza włosy, jednak bardzo nie odpowiada mi zapach i wydajność. Nie wiem czy do niego wrócę, raczej nie. Więcej o nim TU.
- Joanna Naturia mini Odświeżający szampon z pomarańczą do każdego rodzaju włosów: dobrze myje włosy, jednak wzmógł u mnie przetłuszczanie się włosów i musiałam je myć codziennie. Jest bardzo nieekonomiczny i szybko się skończył. Więcej o nim TU.
- Mrs. Potter's Balsam odbudowa i nawilżanie aloes i jedwab: używałam go przy metodzie OMO, fajnie się w tej roli sprawdza. Już nie długo recenzja.
2. ODŻYWKI I MASKI:
- Joanna Z apteczki babuni Balsam do włosów nawilżająco - regenerujący: balsam jest bez spłukiwania, jednak w tej roli u mnie się nie sprawdza, ponieważ obciąża mi włosy. Robię z niego odżywczo-nawilżającą maskę do włosów dodając półprodukty.
- Isana Odżywka wygładzająca z olejkiem babassu: bardzo fajna odżywka, wygładza włosy i sprawia, że są jedwabiście gładkie i lśniące. Polecam! Więcej o niej TU
- Mrs. Potter's Balsam odbudowa i nawilżanie aloes i jedwab: używam jej do OMO, ale też lubię nakładać ją jako maskę na włosy i po 30 minutach spłukać. Fajnie nabłyszcza włosy.
- Joanna Naturia mini Odżywka do włosów z truskawką bez spłukiwania: używałam jej wtedy kiedy miałam przerwę w olejowaniu. Ślicznie pachnie oraz sprawia, że włosy nie elektryzują się i są miękkie w dotyku. Jak na razie ze względu na to, że olejuje włosy, rezygnuję z niej, ponieważ w swoim składzie zawiera silikony. Więcej o niej TU.
- Dodatkowo robiłam jeszcze maski z balsamu z apteczki babuni, jajka, majonezu, oleju kokosowego i półproduktów. Całkiem ciekawy patent.
3. OLEJE:
- Dabur Amla Gold: najczęściej używany przeze mnie olej. Efektów jak na razie po nim nie widzę.
- Dabur Vatika: bardzo lubię ten olej, fajnie nabłyszcza i odżywia włosy. Używałam go na zmianę z Amlą Gold. Już nie długo recenzje.
- Pukka Organic Bhringaraj Oil: mój najnowszy nabytek, dostałam go od szwagra z UK. Jest to mieszanka oleju sezamowego z olejem bhringaraj. Używam go od nie dawna, więc za dużo o nim powiedzieć nie mogę.
4. PÓŁPRODUKTY:
- Hydrolizat keratyny: do tuningowania masek oraz do płukanki keratynowej.
- Kwas hialuronowy 1%: do tuningowania masek
- D-pantenol 75%: do tuningowania masek
- Wyciąg z aloesu zatężony 10-krotnie: do tunigowania masek oraz do płukanki aloesowej
5. PŁUKANKI:
Przez kwiecień nie robiłam prawie wcale płukanek, raz na jakiś czas tylko. Zazwyczaj była to płukanka keratynowa na 100 ml wody 10 kropel hydrolizatu keratyny lub płukanka aloesowa na 100 ml 10 kropel koncentratu z aloesu.
Tak wyglądała moja pielęgnacja w kwietniu, w maju stawiam na olejowanie Vatiką oraz Bhringaraj. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
A jak wyglądała Wasza pielęgnacja w kwietniu?
Buziaki! :)
Dziś post o kosmetykach do włosów, których używałam przez kwiecień. Przez jakieś 3 tygodnie olejowałam włosy co drugi dzień, później nie miałam już kompletnie czasu z powodu pracy. Przez ostatni tydzień mało było odżywiania i ogólnego dbania o włosy. Głównie myłam włosy odświeżającym szamponem i nakładałam silikonową odżywkę. Teraz, gdy wyzbyłam się wszelkich silikonów z włosów powracam do olejowania. Przez kwiecień używałam:
1. SZAMPONY:
- Henna Wax Szampon do włosów głęboko oczyszczający: używam go co 2 tygodnie lub co tydzień, gdy już czuje, że moje włosy są przeproteinowane i przeciążone. Bardzo dobrze oczyszcza włosy. Więcej o nim TU.
- Olive Nutrient Therapy Shampoo Odżywczy szampon oliwkowy CHI Organics: szampon ze świetnym składem, a do tego super oczyszcza włosy z olei. Jak na razie mój ulubieniec. Recenzja już nie długo.
- Alterra Szampon nawilżający Granat i Aloes: nie ma go na zdjęciu, ponieważ szampon się skończył i ktoś wyrzucił opakowanie. Świetnie zmywa oleje oraz oczyszcza włosy, jednak bardzo nie odpowiada mi zapach i wydajność. Nie wiem czy do niego wrócę, raczej nie. Więcej o nim TU.
- Joanna Naturia mini Odświeżający szampon z pomarańczą do każdego rodzaju włosów: dobrze myje włosy, jednak wzmógł u mnie przetłuszczanie się włosów i musiałam je myć codziennie. Jest bardzo nieekonomiczny i szybko się skończył. Więcej o nim TU.
- Mrs. Potter's Balsam odbudowa i nawilżanie aloes i jedwab: używałam go przy metodzie OMO, fajnie się w tej roli sprawdza. Już nie długo recenzja.
2. ODŻYWKI I MASKI:
- Joanna Z apteczki babuni Balsam do włosów nawilżająco - regenerujący: balsam jest bez spłukiwania, jednak w tej roli u mnie się nie sprawdza, ponieważ obciąża mi włosy. Robię z niego odżywczo-nawilżającą maskę do włosów dodając półprodukty.
- Isana Odżywka wygładzająca z olejkiem babassu: bardzo fajna odżywka, wygładza włosy i sprawia, że są jedwabiście gładkie i lśniące. Polecam! Więcej o niej TU
- Mrs. Potter's Balsam odbudowa i nawilżanie aloes i jedwab: używam jej do OMO, ale też lubię nakładać ją jako maskę na włosy i po 30 minutach spłukać. Fajnie nabłyszcza włosy.
- Joanna Naturia mini Odżywka do włosów z truskawką bez spłukiwania: używałam jej wtedy kiedy miałam przerwę w olejowaniu. Ślicznie pachnie oraz sprawia, że włosy nie elektryzują się i są miękkie w dotyku. Jak na razie ze względu na to, że olejuje włosy, rezygnuję z niej, ponieważ w swoim składzie zawiera silikony. Więcej o niej TU.
- Dodatkowo robiłam jeszcze maski z balsamu z apteczki babuni, jajka, majonezu, oleju kokosowego i półproduktów. Całkiem ciekawy patent.
3. OLEJE:
- Dabur Amla Gold: najczęściej używany przeze mnie olej. Efektów jak na razie po nim nie widzę.
- Dabur Vatika: bardzo lubię ten olej, fajnie nabłyszcza i odżywia włosy. Używałam go na zmianę z Amlą Gold. Już nie długo recenzje.
- Pukka Organic Bhringaraj Oil: mój najnowszy nabytek, dostałam go od szwagra z UK. Jest to mieszanka oleju sezamowego z olejem bhringaraj. Używam go od nie dawna, więc za dużo o nim powiedzieć nie mogę.
4. PÓŁPRODUKTY:
- Hydrolizat keratyny: do tuningowania masek oraz do płukanki keratynowej.
- Kwas hialuronowy 1%: do tuningowania masek
- D-pantenol 75%: do tuningowania masek
- Wyciąg z aloesu zatężony 10-krotnie: do tunigowania masek oraz do płukanki aloesowej
5. PŁUKANKI:
Przez kwiecień nie robiłam prawie wcale płukanek, raz na jakiś czas tylko. Zazwyczaj była to płukanka keratynowa na 100 ml wody 10 kropel hydrolizatu keratyny lub płukanka aloesowa na 100 ml 10 kropel koncentratu z aloesu.
Tak wyglądała moja pielęgnacja w kwietniu, w maju stawiam na olejowanie Vatiką oraz Bhringaraj. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
A jak wyglądała Wasza pielęgnacja w kwietniu?
Buziaki! :)
Pilomax - Regenerująca maska do włosów zniszczonych jasnych Kamille Wax
Etykiety:
Pilomax,
półprodukty,
włosy
Od producenta:
Silnie regenerująca i odżywcza maska do włosów i skóry głowy. Podstawowym składnikiem maski jest białko pozyskane z rośliny Henna Inermis (Lawsonia) posiadające zdolność do głębokiej penetracji włosa oraz skóry głowy i dzięki tej właściwości przywracające włosom połysk i sprężystość. Z kolei obecność, trzech innych, rewelacyjnie wpływających na włosy, składników jak pro witamina B5, keratyna i wyciąg ze skrzypu polnego, powoduje: wzmocnienie włosów, zmniejszenie ich siwienia i wypadania, brak rozdwajania się końcówek - utrzymanie odpowiedniego stopnia nawilżenia włosów i skóry głowy. NIE ZAWIERA SLS.
Cena: 30,31 zł za opakowanie 480g.
Pojemność: pełnowymiarowe opakowanie ma 480g, ja dostałam próbki po 30 ml.
Zapach: świeży i przyjemny, bardzo go lubię.
Dostępność: apteki, sklep internetowy klik
Silnie regenerująca i odżywcza maska do włosów i skóry głowy. Podstawowym składnikiem maski jest białko pozyskane z rośliny Henna Inermis (Lawsonia) posiadające zdolność do głębokiej penetracji włosa oraz skóry głowy i dzięki tej właściwości przywracające włosom połysk i sprężystość. Z kolei obecność, trzech innych, rewelacyjnie wpływających na włosy, składników jak pro witamina B5, keratyna i wyciąg ze skrzypu polnego, powoduje: wzmocnienie włosów, zmniejszenie ich siwienia i wypadania, brak rozdwajania się końcówek - utrzymanie odpowiedniego stopnia nawilżenia włosów i skóry głowy. NIE ZAWIERA SLS.
Cena: 30,31 zł za opakowanie 480g.
Pojemność: pełnowymiarowe opakowanie ma 480g, ja dostałam próbki po 30 ml.
Zapach: świeży i przyjemny, bardzo go lubię.
Dostępność: apteki, sklep internetowy klik
Skład:
Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Panthenol (Provitamin B5), Parfum (Fragrance), hydrolyzed Keratin, Equisetum Arvense Extract (Horsetail), Anthemis Nobilis (Chamomile), Flower Extract, Lawsonia Inermis (Henna) extract, Phenoxyethano, Ethylhexylglycerin, DMDM Hydantoin, Lillicum Verum Fruit Oil (Aniseed), Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Citrus Aurantium Dulcis Orange) Peel Oil, Styrax benzoin, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Cl 19140. Nie zawiera silikonu.
Jedna saszetka maski wystarcza mi na dwa użycia. Maskę nakładam na 30 min po umyciu włosów pod czepek i ciepły ręcznik, po czym spłukuje letnią wodą. Włosy są lekkie, nawilżone i miłe w dotyku. Ostatnio dodałam do niej jeszcze 2 półprodukty, kwas hialuronowy i hydrolizat keratyny. Włosy były świetnie nawilżone i odżywione jak nigdy dotąd. Efekt utrzymywał się jeszcze na drugi dzień, być może byłby nawet i dłużej, ale ja co drugi dzień olejuje włosy. Teraz wiem, że na pewno będę tuningować maski półproduktami, bo wychodzą świetne. Konsystencja maski jest gęsta, zbita, ale łatwo miesza się z półproduktami i łatwo ją wmasować we włosy.
W składzie jest rumianek, ale nie zauważyłam, żeby maska rozjaśniła mi włosy. Nie wiem jaka jest jej wydajność, ponieważ otrzymałam do testów tylko próbki. Na pewno zainwestuję w duże opakowanie bo naprawdę warto! :)
ZALETY:
- świetnie nawilża i odżywia włosy
- za 30 zł mamy spore opakowanie maski
- bogaty skład
- bardzo ładny zapach
- można mieszać z półproduktami
OCENA: 5/5
Pierwsze zamówienie z Zrób Sobie Krem :)
Etykiety:
płukanka,
półprodukty,
włosy,
Zrób sobie krem
Ostatnimi czasy naczytałam się bardzo dużo pozytywnych rzeczy na temat półproduktów z ZSK, a że chcę aby moje włosiska były zdrowe i szybciej rosły zamówiłam kilka produktów do włosów.
1. Wyciąg z aloesu zatężony 10-krotnie
2. Kwas hialuronowy 1%
3. 75% D-pantenol w roztworze wodnym
4. Hydrolizat keratyny
5. L-cysteina
Wszystkie produkty będę stosować na włosy, kwas hialuronowy również na twarz.
Mam zamiar robić płukanki z L-cysteiny oraz niektóre półprodukty dodawać do masek/odżywek. Zobaczymy jak się spiszą :)
Jesteście jakiegoś produktu ciekawe? Chcecie abym coś o nich napisała? Piszcie w komentarzach :)
Buziaki! :)