Showing posts with label Biostymina. Show all posts
Showing posts with label Biostymina. Show all posts

Dlaczego mnie nie było?

Jak zauważyłyście trochę mnie ostatnio nie było. Głównie ze względu na to, że nie miałam czasu kompletnie pisać. Od lutego zaczęłam pracę, a zajmuję się jeszcze domem, także same rozumiecie. Bardzo rzadko byłam w domu, co chwilę wypadała jakaś sprawa w banku, to zakupy. A tutaj czas leci jak szalony. W niedzielę mamy chrzciny także wracam na dobre dopiero od poniedziałku. Być może już z nowym sprzętem fotograficznym, ale to dopiero okaże się.

Co u mnie?

Dziś zaczynam próbować kozieradki. Z moimi włosami dzieje się coś strasznego. Tak poleciały na skalpie, że są tylko pojedyncze włosy :/ Jantar z Biostyminą nic nie wzniósł :/

Dostałam ostatnio paczkę od Eris i spółki. Paczka przeszła moje najśmielsze oczekiwania i gdy tylko będę miała nowy sprzęt od razu Wam pokażę zawartość :)

Trzymajcie się ciepło! :)

Jantar + Biostymina = ?

Nie dawno pisałam Wam o zakończonej kuracji szamponem i żelem BiovaxMed.
Zrobiłam sobie chwilową przerwę, a teraz zamierzam stosować Jantar wraz z Biostyminą.


Jakiś rok temu wcierałam już Jantar. Po 3 tygodniowej kuracji pojawiło się sporo babyhair.
Tym razem postanowiłam zmieszać go razem z Biostyminą, czyli wyciągiem ze świeżych liści aloesu drzewiastego (1:4). Sama Biostymina znajduje się w 10 ampułkach po 1 ml i stosuje się ją w stanach obniżenia odporności organizmu.



O wcieraniu ją we włosy przeczytałam u Aliny i tak postanowiłam spróbować. Wczoraj był pierwszy dzień i myślę, że wystarczy mi ona na jakieś 3 tygodnie. O działaniu będę Wam pisać na bieżąco. Po ostatniej kuracji ścięłam nieco włosy, aby je wyrównać. Zdjęcie spróbuję zrobić i wrzucić w następnym tygodniu.

Dziewczyny, jeśli tylko macie chwilkę czasu oraz ochotę zagłosujcie na mnie w konkursie Idealna Para, organizowanym przez The Body Shop na facebooku. Z góry dziękuje! :*

Kilka nowości + ankieta

Dziś przyszła długo już wyczekiwana przeze mnie przesyłka od mamy. Jakiś czas temu wygrałam u xkeylimex rozdanie, w którym do zgarnięcia były 4 lakiery z nowej limitki Essence Wild Craft. Kasia dorzuciła mi jeszcze kilka kosmetyków, których już nie używa. I tak wszystko poszło na mój stary adres. Część kosmetyków wzięła sobie moja mama, a część mi wysłała. Miałam dostać 4 lakiery, ale mama stwierdziła, że te ciemniejsze nie będą mi pasować -.-' na szczęście dośle mi resztę. Dostałam też 2 pudry, cień do powiek i sporo próbek (to wszystko od Kasi) oraz Biostyminę od mamy. Mam zamiar dolać ją do wcierki Jantara, która przyjdzie dopiero do mnie za jakiś czas i sprawdzić jej działanie na włosy. Na razie piję len i nie chcę tego wszystkiego mieszać.


Co po za tym?
Jakiś czas temu kupiłam sobie set miniaturowych masełek NIP&FAB (pistacja, mango, kokos). Muszę powiedzieć, że wszystkie masła ślicznie pachną, szkoda tylko że są drogie. Już nie długo je Wam pokażę :)
Byłam też ostatnio w Lush'u po maskę Oatifix. Muszę powiedzieć, że jeszcze tak rewelacyjnej obsługi nie spotkałam nigdzie indziej. Już z daleka uśmiechała się do mnie ekspedientka. Zapytała jak się dzisiaj miewam, i czy czegoś potrzebuję. Widać, że interesują się klientem i zawsze chętnie służą pomocą. Dostałam też fajową gazetę, w której są wszystkie produkty Lush'a z opisami, składami i cenami. Także jeśli coś chcecie wiedzieć o jakimś kosmetyku dajcie znać to Wam napiszę :)
(zdjęcia dorzucę jutro)

Dziewczyny na prawym pasku bocznym umieściłam ankietę, w której możecie wybrać o czym chcecie najpierw poczytać :) Głosujcie :)

Buziaki!