Cześć dziewczyny!
Ostatnio vexgirl pisała o otwarciu nowej drogerii internetowej www.i-lovebeauty.pl, w której można dostać kosmetyki MIYO, CHI, NYX, The Balm oraz wiele wiele innych. W ofercie firma posiada też pędzle Hakuro, Ecotools, Real Techniques. W zeszły piątek było oficjalne otwarcie drogerii i można było skorzystać z rabatu -10% tak też zrobiłam i zaopatrzyłam się w dwa pędzle oraz kilka drobnych kosmetyków.
1. Czysta spirulina. Jeszcze nie używałam, ale raczej będę stosować na twarz jako maseczkę.
2. Masło shea, naturalne, rafinowane. I teraz do Was pytanie. Jaka jest różnica między masłem rafinowanym, a nierafinowanym? Masło stosuję już od kilku dni, na stopy, dłonie i efektów jako takich nie widzę.
3. Jedwabie CHI, jeden dla mnie, drugi dla Was. Już nie długo startuje z rozdaniem, muszę jeszcze wszystko skompletować :P
4. Róż MIYO Rose nr. 3 - fajnie wygląda na policzkach
5. Cień do powiek MIYO Golden Dust nr. 05
6. Lusterko Sleek, dostałam w prezencie od drogerii
7. Pędzel do pudru Hakuro H55, polecałyście mi go ostatnio w komentarzach i się zdecydowałam. Powiem jedno, jest świetny!
8. Pędzel do różu/bronzera/rozświetlacza Hakuro H21. Jednym słowem pędzel zagadka, po pierwszym użyciu byłam taka zachwycona, jednak chyba trafił mi się felerny egzemplarz. Po pierwszym praniu nie dość, że się rozczapierzył to jeszcze nie doprał z Ziemi egipskiej. Dodatkowo zgubił mnóstwo włosków i część po prostu się połamała. Nawet nie wiecie jak ubolewam nad nim.
Za wszystko zapłaciłam 98 zł z groszami, ale to były bardzo dobrze wydane pieniądze :)
Chciałam Was też poinformować, że skończyłam 30 Day Shred oraz gainera. Przytyłam ok. 3-4 kg. Pojawiły się dawno już używane mięśnie, fajnie też wyrzeźbiłam brzuch. Jak na razie jestem zadowolona. Gdyby nie to, że codziennie haruje jak wół, spalam mnóstwo kalorii na pewno przytyłabym więcej. Mam zamiar powtórzyć cykl jak tylko skończę tą straszną robotę, czyli w lipcu.
A u mnie leje niemiłosiernie, to już chyba 3 burza dzisiaj, ehh mam dość :)
A jak pogoda u Was?