Kolejnym produktem jest Angels on bare skin.. skończył mi się zapas Buche de Noel, więc postanowiłam wrócić do aniołka.
6,25f w Lush'u
Na ebayu zamówiłam sobie również próbkę kultowego już pudru Ben Nye w kolorze Cameo. Niestety sama nie wiem co mam o nim sądzić. Non stop mam problem ze swoją suchą i alergiczną skórą. Co chwile mam pełno suchych skórek na twarzy co niezbyt wygląda w połączeniu z makijażem, więc jak na razie kompletnie z niego zrezygnowałam(z makijażu). Może za jakiś czas wyrobię sobie o nim zdanie.
Ostatnio szukałam jakiegoś ładnie pachnącego i nie wysuszającego żelu pod prysznic. Moją skórę ostatnio nawet wysaszyły żele Dove co było dla mnie sporym zaskoczeniem, bo nigdy tak po nich nie miałam. Postanowiłam kupić żel Clean o me z Soap&Glory. Żel pięknie pachnie, czuję się jakbym wchodziła do Lusha :D Nie wysuszył mi skóry, śmiem twierdzić, że nawet ją lekko pielęgnuje.
5,50f w Bootsie.
Przepraszam Was, że tak mnie mało tutaj.. ale mam strasznie mało czasu, a jak już mam czas to laptop okupowany jest przez mojego chłopaka. Dlatego będę pisać, ale rzadziej.
Buziaki!