Już w Londynie :)

Cześć dziewczyny!

Piszę do Was już z Londynu. Jestem strasznie umęczona podróżą, nie spałam 2 doby.
Jak na razie próbuję się przyzwyczaić do nowego miejsca, zobaczymy jak będzie z pracą.
Oby w miarę szybko się znalazła.
Napiszę do Was jak tylko będę miała chwilkę czasu, na razie mi go będzie brak.

Buziaki!

Wyjeżdżam!

Cześć dziewczyny!


Piszę do Was ostatniego posta z Polski. W nocy o 4 jadę z moim TŻ autokarem do Londynu. Czeka mnie 29 godzin męki. Trochę się boje, ale i cieszę. Jedziemy w poszukiwaniu pracy i lepszego życia, a czy tam to znajdziemy to się okaże.
Pakowałam się dziś cały dzień, mam więcej kosmetyków niż ubrań xD Hehe
Posty mogą się pojawiać teraz trochę nieregularnie, postaram się w weekend trochę napisać na zapas. Zabieram się sobą sporo kosmetyków, także będę miała o czym pisać.
No i chyba tyle, jak na razie.

Śpijcie dobrze niedźwiadki!

Kosmetyki mineralne Annabelle Minerals

Cześć!

Lubicie kosmetyki mineralne? Ja od pewnego czasu tak, a to za sprawą dwóch kosmetyków mineralnych od Annabelle Minerals - podkładu rozświetlającego oraz różu.


Podkład mineralny rozświetlający Beige Light


Od producenta:
Najjaśniejszy z chłodnych odcieni podkładu rozświetlającego. Kosmetyk może być używany jako rozświetlacz na wszystkie partie ciała.

Cena: 30 zł/50 zł
Pojemność: 4g/10g
Dostępność: Annabelle Minerals

Skład: 
Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines


Kosmetyk jest dostępny w dwóch pojemnościach, ja mam tą mniejszą wersję. Moim zdaniem to i tak dużo, podkładu używam od 3 miesięcy, a ubytek jest niewielki. Co do koloru wydaje mi się, że trafiłam z nim idealnie. Uwielbiam stosować rozświetlające podkłady w lecie, skóra w słońcu nabiera wtedy zdrowego blasku. I tak też jest z tym podkładem, daje fajne rozświetlenie, które możemy stopniować nakładając kilka cienkich warstw. Skóra wygląda na świeżą i wygładzoną. Podkładu możemy używać również jako rozświetlacza. 


Bardzo dobrze stapia się ze skórą, nie pozostawiając żadnych smug. Podkład nakładam pędzlem typu flat top Annabelle Minerals, który bardzo dobrze z nim współgra lub pędzlem do pudru Hakuro H55. Na mojej skórze podkład utrzymuje się dość długo, nie wysusza jej, ani nie podkreśla suchych skórek. Jak na razie jest to jeden z moich ulubionych podkładów :)

ZALETY:
- bardzo wydajny
- jest uniwersalny
- daje ładne rozświetlenie
- długo utrzymuje się na skórze
- skóra wygląda na zdrowszą 

WADY:
- cena
- dostępność

OCENA: 4/5

Róż mineralny Sunrise


Od producenta:
Róż mineralny w naturalnym odcieniu różu wpadającym w brzoskwiniowy. 

Cena: 30 zł/50 zł
Pojemność: 4g/10g
Dostępność: Annabelle Minerals

Skład:
Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines

Róż dostajemy w takim samym pojemniczku jak podkład. Dla mnie róż jest troszkę za ciemny, muszę się nad nim trochę napracować, aby efekt był naturalny i nie przesadzony. Róż jest matowy, bez żadnych drobinek. Przynajmniej ja ich nie widzę.


Na skórze utrzymuje się bez zarzutu, podobnie jak podkład. Do nakładania różu używam pędzla Annabelle Minerals przeznaczonego właśnie do niego. Niestety ciężko jest go nakładać. Muszę trochę posiedzieć i popracować nad nim, może znajdę na niego sposób :)

ZALETY:
- bardzo wydajny
- ładny odcień
- długo się utrzymuje
- jest matowy

WADY:
- ciężko się z nim pracuje
- cena
- dostępność

OCENA: 3/5

Hydrolat z kwiatów gorzkiej pomarańczy

Cześć!

Jakiś czas temu postanowiłam, że będę do swojej pielęgnacji wprowadzać co raz to więcej kosmetyków naturalnych, najpierw były półprodukty teraz czas na hydrolaty. I tak od kilku dobrych miesięcy stosuje z powodzeniem hydrolat z kwiatów gorzkiej pomarańczy z e-naturalne.pl

Hydrolat z kwiatów gorzkiej pomarańczy


Od producenta:

Hydrolat jak sama nazwa wskazuje otrzymywany jest ze świeżych kwiatów tej gorzkiej odmiany pomarańczy.

Właściwości hydrolatu (działanie):
  • przeciwzapalne,
  • łagodzące,
  • relaksujące,
  • regenerujące
  • ściągające.
Zalety hydrolatu:
  • idealnie nawilża,
  • wygładza,
  • zmniejsza podrażnienia oraz zaczerwienienia,
  • odświeża,
  • matuje,
  • zapach uspakaja oraz relaksuje.
Polecany dla cery:
  • dojrzałej,
  • delikatnej,
  • z tendencją do trądziku,
  • naczyniowej,


Cena: 9,90 zł
Pojemność: 100 ml
Zapach: gorzkawa pomarańcza
Dostępność: e-naturalne.pl

INCI: Citrus Aurantium Dulcis Flower Water

Moja opinia:
Hydrolatu używałam jako toniku, dodawałam go do serum oraz posłużył mi jako baza do toniku z glukanolaktonem. Hydrolat bardzo dobrze tonizuje twarz, nawilża, uspokaja i przede wszystkim nie wysusza skóry. Z powodzeniem możemy przemyć nim podrażnioną skórę, na pewno wspomoże regenerację naskórka. Nie uczula, ani tym bardziej nie podrażnia.
Opakowanie to biała buteleczka z wygodnym dozownikiem.
Hydrolat pięknie pachnie gorzką pomarańczą. Uwielbiam przemywać nim twarz rano, gdy ten jeszcze schłodzony, budzi mnie zapachem i ochłodą. Od razu się budzę :) Możemy też nim spryskać włosy, aby ładnie pachniały pomarańczami.
Hydrolat jest bardzo wydajny i starcza na bardzo długo.

ZALETY:
- niska cena
- bardzo wydajny
- pięknie pachnie
- nie uczula, ani nie podrażnia
- odświeża i nawilża skórę
- jest uniwersalny np. możemy nim spryskać włosy, aby ładnie pachniały

WADY: nie odnotowałam :)

OCENA: 5/5

Amla Gold

Jakiś czas temu poprosiłam koleżankę, która była akurat w Anglii, żeby porozglądała się za indyjskimi olejami. I tak znalazła dwa: Vatikę kokosową oraz Amlę Gold. Pierwszy olej okazał się strzałem w dziesiątkę, drugi niestety niewypałem. A dlaczego? O tym niżej :)

Dabur - Amla Gold


Cena: 5 funtów, ja zapłaciłam za niego 16 zł
Pojemność: 300 ml
Zapach: intensywny, ziołowy
Dostępność: możemy go kupić na helfy.pl, allegro

Skład:
Mineral Oil (Paraffinum Liquidum), Canola Oil, Elaeis guineensis Oil, Phyllanthus Emblica & Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Phenyl Trimethicone, Butyl Methoxydibenzoylmethate, Rosmarinus Officinalis Oil, Tertiary Butyl Hydroquinone, D&C Yellow No. 11 (CI 47000), D&C Green No.6 (CI 61565), D&C Red No. 17 (CI 26100).

Skład moim zdaniem nie powala, na pierwszym miejscu parafina :/ I to chyba ona powoduje, że moje włosy są strasznie sztywne i przesuszone. Do tego na głowie pojawiło się sporo wyprysków, które niesamowicie mnie swędziały. Na samym początku olejowałam je normalnie, zauważyłam przesusz i przestałam. Nie chciałam, żeby się zmarnowała, (bo mam aż 300 ml opakowanie!) to dodawałam ją do domowych maseczek, niestety tak też nie sprawdziła się. Zapach jest tak intensywny, że aż całe mieszkanie śmierdzi. Raz nałożyłam go na noc i niestety nie mogłam z nim zasnąć. Był tak wyczuwalny, że szybko go zmyłam.
Niestety moim włosom zrobił więcej złego niż dobrego. Także będę go omijać szerokim łukiem.


A moim ulubionym dalej pozostaje kokosowy i łopianowy :)

ZALETY:
- niska cena
- jest wydajna

WADY:
- przesusza włosy
- ma straszny skład
- zbyt intensywny zapach

OCENA: 1/5

Używałyście? Jak Wasze wrażenia?

Mydełka z Soap Bakery :)

Dziś przyszła do mnie przesyłka od Pani Magdaleny ze strony Soap Bakery, która zajmuje się produkcją przeróżnych mydełek.
Do wypróbowania dostałam 2 pełnowartościowe mydełka, 3 testery oraz słodkie mydełko torcik.
Same zobaczcie! :)


1. Mydło solne z zieloną glinką (miniatura): dla osób o skórze tłustej i skłonnej do wyprysków lub do mycia całego ciała.
2. Mydło kastylijskie (miniatura): zawiera aż 70% oliwy z oliwek, tłuszcz palmowy i kokosowy oraz wosk pszczeli. Mam zamiar myć nim twarz.
3. Mydło miętowe (miniatura): Wyglądem i zapachem przypomina mi moje ulubione lody miętowo-czekoladowe! Już kocham to mydełko!
4. Mydełko, które wygląda jak torcik, na pewno fajnie będzie prezentować się w łazience.
5. Mydło miętowe babeczka (pełnowymiarowe): przepiękna, prawda?
6. Mydło Poppy z makiem (pełnowymiarowe): mydełko przypominające mi jagodowe ciasto. Wygląda świetnie i ślicznie pachnie.

Ja już zakochałam się w tych mydełkach, wyglądają i pachną świetnie. Widać, że Pani Magdalena robi je z pasją i zamiłowaniem. Tak trzymać! Już nie długo pierwszy pościak o mydle Poppy. Jesteście ciekawe?



Buziaki!



Zakupy wyjazdowe

Wczoraj byłam na nie małych zakupach. Musiałam kupić trochę kosmetyków na wyjazd.


Zrobiłam sobie listę w domu i wpadłam jak szalona do Rossmanna. Mój koszyk był taki ciężki, że po jakieś niecałej godzinie wybierania miałam już dość zakupów :D
Jak nigdy :D
Kupiłam same najpotrzebniejsze rzeczy, jak widzicie na załączonym obrazku. Nie kupowałam w sumie nic do włosów (oprócz Facelle), ponieważ mam w domu spore zapasy m.in kurację BingoSpa oraz rosyjską maskę jajeczną, a do tego sporo olejów i półproduktów. Małe buteleczki kupiłam specjalnie na odlewki szamponu oraz odżywki.


Czekam również na przesyłkę z szamponem oraz żelem na wypadanie włosów BiovaxMed. Co do włosów to jestem ustawiona na całego :)
Tak samo z kosmetykami do twarzy, mam sporo kremów, serum oraz mam zamiar zrobić silnie nawilżający tonik z glukonolaktonem.
Kasa ucieka mi z portfela niczym szalona, ale co poradzić.

Wczoraj zobaczyłam na blogu Bella Beauty, świetne różowe ciapy świnki. Tak mi się spodobały, że sama się w takie zaopatrzyłam. Wyglądają świetnie, są wygodne i podobają się mojemu chłopakowi. Kosztują 19,90 zł i jak widziałam są szybko rozchwytywane.



Chciałam Wam pokazać jeszcze moją walizkę wyjazdową, kupiłam ją w promocji za 130 zł. Wygląda dość ciekawie, jest pojemna i na pewno zabiorę się ze wszystkim.


Jutro przyjdą w końcu moje workery oraz trampki. Jeśli chcecie je zobaczyć dajcie mi znać w komentarzach :)

Buziaki!