Dziś recenzja olejku pielęgnacyjnego z Alterry Granat i awokado. Olejek stosowałam głównie na włosy, ale zdarzyło mi się też na ciało z marnym tego skutkiem.
Od producenta:
Każda skóra zasługuje na indywidualną pielęgnację. Olejek pielęgnacyjny Alterra z wyjątkowym olejem z owoców granatu i bogatym awokado w sposób wyraźny odświeża skórę i pielęgnuje ją szczególnie łagodnie. Wartościowy olej z pestek granatu w połączeniu z olejem rycynowym i olejem z jojoby rozpieszczają intensywnie skórę i pozwalają jej zachować sprężystość. Kompozycja oleju z awokado, migdałów i oleju sezamowego dostarcza dodatkowej porcji ochrony i pielęgnacji. Skóra sprawia wrażenie zregenerowanej i długotrwale wypielęgnowanej.
Stosowanie:
Po prysznicu nałożyć niewielką ilość na wilgotną jeszcze skórę i delikatnie wmasować.
Cena: płaciłam za niego ok. 14 zł
Pojemność: 100 ml
Zapach: dość intensywny zapach, pachnie jak mamba i może się znudzić.
Dostępność: Rossmann
Skład:
Glycine Soja Oil (Olej sojowy), Ricinus Communis Seed Oil (Olej rycynowy), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (Olej ze słodkich migdałów), Zea Mays Germ Oil (Olej kukurydziany), Sesamum Indicum Seed Oil (Olej sezamowy), Vitis Vinifera Seed Oil (Olej z pestek winogron), Olea Europaea Fruit Oil (Oliwa z oliwek), Parfum, Persea Gratissima Oil (Olej z awokado), Punica Granatum Seed Oil (Olej z granatu), Simmondsia Chinensis Seed Oil (Olej z nasion jojoby), Triticum Vulgare Germ Oil (Olej z kiełków pszenicy), Tocopherol (Witamina E), Helianthus Annuus Seed Oil (Olej słonecznikowy), Linalool (Linalool).
Olejek stosowałam na włosy i ciało, jednak zdecydowanie wolę stosować na to pierwsze. Raz po kąpieli, jeszcze na mokrą skórę wsmarowałam tenże olejek, skóra ślicznie pachniała i wydawała się nawilżona. Po 15 minutach, gdy olejek się wchłonął skóra zaczęła mnie strasznie swędzieć i była strasznie sucha, poratowałam się balsamem i przeszło. Nigdy więcej nie użyję go do ciała, a na włosy owszem. Włosy olejuję
klik już ponad miesiąc co drugi dzień tym olejkiem.Włosiska są nawilżone, wygładzone i lśnią. Olejek zmywam szamponem Babydream z Rossmanna, dwa razy spokojnie wystarcza. Jak dla mnie olejek jest niewydajny, a to dlatego, że stosowałam go przez moment nie tak jak trzeba tzn. olejowałam włosy tak, aż ściekały, ale to przez moje nie dopatrzenie. Teraz daję tylko łyżkę olejku i jest ok. Konsystencja jest dosyć rzadka jak na olejek, na skórze dość długo się wchłaniał.
Szklana buteleczka - kto to wymyślił?! Nie dość, że opakowanie jest dosyć śliskie to łatwo je stłuc. Ostatnio buteleczka wyśliznęła mi się z dłoni i uderzyła o umywalkę na szczęście ucierpiała tylko zakrętka i jest trochę pęknięta. Teraz dla odmiany kupiłam sobie olejek limonka i oliwka. Już zaczęłam pierwsze testy, więc spodziewajcie się nie długo recenzji.
ZALETY:
- świetnie nawilża i wygładza włosy
- słodki zapach mamby, mniam!
- łatwo się zmywa
- naturalny skład
- cena
- dostępność
WADY:
- nie nadaję się na skórę
- szklana buteleczka
OCENA: 4/5